S jak słoneczny sandacz

Kulinarny Rollercoaster

Inspiracją do dzisiejszego przepisu było hasło „Życie jest chwilą. Żyj”, które zobaczyłam ostatnio w pewnej reklamie. Prawda, że proste, ale jakie nngłębokie?
nPewnie nie wspomniałabym o tym, gdyby nie utwór Fatboy Slim „Right Here Right Now”, który został użyty w tej reklamie.
nUtwór jest z gatunku mojego ulubionego, a tytuł w wolnym tłumaczeniu „właśnie tutaj, właśnie teraz” i hasło wspomniane wyżej, jakoś chodziły mi po głowie nnod kilku dni i nie dawały mi spokoju.
nPostanowiłam zatem Wam o tym napisać. Wydaje mi się, że czasami robimy w życiu za dużo rzeczy na siłę i na pokaz, a zapominamy o tym czego naprawdę nnchcemy.
nUważam, że życie powinno przeżywać się tak, żeby na koniec dnia kłaść się do łóżka z poczuciem dobrze wykorzystanych sytuacji i tak samo jest w kuchni, w nnktórej powinno wykorzystywać się to, co się ma, najlepiej jak można.
nTak więc, nie maujmy jedzenie, nauczmy się cieszyć życiem i kierujmy się sercem dokonując wyborów w życiu.
nKoniecznie jedzmy, jedzmy i jeszcze raz jedzmy. Próbujmy, testujmy, sprawdzajmy. Po prostu odkrywajmy.
nPoniżej przepis na sandacza, który oczarował nas swoim smakiem i blaskiem.
Porcja:
n1 sandacz na osobę dorosłą
n
nPotrzebne składniki:
n
nsandacz
n0,5 łyżeczki curry
nszczypta tymianku
nsuszone pomidory w oleju
nolej z pestek winogron
nser żółty w kawałku
nświeżo mielony pieprz
nsól
n
nWykonanie:
n
nŚwieżego sandacza, może oczywiście też być mrożony, pokroiłam na kawałki ok. 10cm i przyprawiłam solą i pieprzem.
nOdstawiłam tak przyprawioną rybę na ok. 30 min do lodówki, a następnie dodałam curry i tymianek. Na każdą porcję ryby położyłam po jednym kawałku suszonego nnpomidora, którego wcześniej drobno pokroiłam.
nTak przyprawione kawałki ułożyłam na blaszce, którą wcześniej posmarowałam olejem z pestek winogron. Ja na swoją blachę zużyłam ok. 4 łyżek oleju, ale nnwszystko zależy od tego, jak dużą macie swoją blaszkę.
nCałość piekłam na środku w piekaiku rozgrzanym do 250°C z grzaniem na górze i na dole przez 15 min. Po upływie czasu na każdym kawałku położyłam po nnplasterku sera żółtego i zapiekałam jeszcze rybę przez ok. 10 min, do momentu zarumienienia się sera.
nRyba była soczysta i bardzo delikatna. Jadło się ją z przyjemnością, ponieważ nie miała zbyt dużo ości. To informacja dla tych, którzy rezygnują z ryb, z nnpowodu zbyt dużej ilości ości.
n
nPozdrawiam słonecznie, a utwór wspomniany wyżej przedstawiam poniżej.
n
n
n

Polecane na Naszym Blogu